background image

Restrukturyzacja

Odpowiedzialność in solidum w restrukturyzacji przedsiębiorstwa

Mateusz Jabłoński

28.07.2026

11 min czytania

Odpowiedzialność in solidum w restrukturyzacji przedsiębiorstwa

Wierzyciel spółki, która znalazła się w restrukturyzacji, rzadko ma do czynienia tylko z jednym podmiotem odpowiedzialnym za dług. Obok samej spółki w grę wchodzą często członkowie zarządu, poręczyciele czy inni współdłużnicy, których odpowiedzialność opiera się na innej podstawie prawnej niż zobowiązanie spółki wobec wierzyciela. O ile każda taka struktura zobowiązaniowa powinna być analizowana odrębnie, o tyle dzisiaj chcemy zarysować konstrukcję odpowiedzialności in solidum, która kluczowe znaczenie dla strategii dochodzenia roszczeń, kiedy główny dłużnik korzysta z ochrony przewidzianej w przepisach o restrukturyzacji. Czy otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego wobec spółki, a następnie zawarcie układu, ogranicza w jakikolwiek sposób możliwość dochodzenia pełnej kwoty długu od pozostałych podmiotów odpowiedzialnych in solidum? W praktyce odpowiedzialność in solidum pozwala wierzycielowi spojrzeć szerzej na źródła możliwego zaspokojenia. Nie musi on ograniczać się wyłącznie do majątku spółki objętej restrukturyzacją, jeżeli za ten sam dług odpowiadają również inne osoby lub podmioty.

Czym jest odpowiedzialność in solidum?

Odpowiedzialność in solidum bywa nazywana solidarnością niewłaściwą, pozorną lub nieprawidłową. Występuje wtedy, gdy wierzyciel ma roszczenie o to samo świadczenie wobec dwóch lub więcej podmiotów, a żaden przepis ustawy ani żadna czynność prawna nie łączy ich formalną solidarnością bierną. Każdy z tych podmiotów odpowiada na podstawie odrębnego tytułu prawnego, ale spełnienie świadczenia przez jednego z nich zwalnia z długu pozostałych. 

Za wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 27.04.2016 r., o sygn. akt II CSK 361/15, można powiedzieć, że „Odpowiedzialność in solidum występuje wówczas, gdy wierzyciel może dochodzić roszczenia od kilku osób, na podstawie odrębnych stosunków prawnych, jakie go łączą z poszczególnymi podmiotami, zaś spełnienie świadczenia przez jednego z dłużników w całości lub w części zwalnia odpowiednio pozostałych, lecz nie ma podstawy do przyjęcia solidarnego charakteru odpowiedzialności dłużników z uwagi na brak jej ustawowego lub umownego źródła (art. 369 k.c.). Do takich przypadków należy przykładowo sytuacja, gdy dwie osoby odpowiadają za wyrządzenie szkody, z tym, że jedna ex delicto, a druga ex contractu lub gdy za szkodę odpowiada jej bezpośredni sprawca na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych oraz ubezpieczyciel na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sprawcy.”

Najważniejszą cechą, którą ma odpowiedzialność in solidum, jest więc wspólny ekonomiczny cel świadczenia przy odmiennych podstawach prawnych odpowiedzialności poszczególnych dłużników. Wierzyciel dochodzi tego samego zaspokojenia, ale od podmiotów, których obowiązek zapłaty wynika z różnych źródeł.

W praktyce restrukturyzacyjnej taki układ pojawia się najczęściej wtedy, gdy obok spółki, której zobowiązanie wynika z umowy, odpowiedzialność za ten sam dług ponosi inny podmiot na zupełnie innej podstawie, na przykład z tytułu poręczenia albo na podstawie przepisów kodeksu spółek handlowych. Wierzyciel zyskuje wówczas większą swobodę wyboru, od kogo dochodzić zaspokojenia, co ma szczególne znaczenie, gdy główny dłużnik znajduje się w trudnej sytuacji finansowej i jego majątek nie wystarcza na pokrycie całego długu.

Odpowiedzialność in solidum a odpowiedzialność solidarna w postępowaniu restrukturyzacyjnym

Odpowiedzialność solidarna w rozumieniu art. 366-369 kodeksu cywilnego wymaga wyraźnej podstawy w ustawie lub w umowie. Przy odpowiedzialności in solidum taka wspólna podstawa nie istnieje. Każdy z dłużników odpowiada z innego tytułu, a wspólny jest jedynie cel świadczeń, czyli zaspokojenie tego samego wierzyciela.

Dlatego odpowiedzialność in solidum nie powinna być automatycznie utożsamiana z klasyczną solidarnością dłużników. W obu przypadkach wierzyciel może uzyskać zaspokojenie od więcej niż jednego podmiotu, ale skutki prawne, podstawy odpowiedzialności oraz rozliczenia między dłużnikami mogą wyglądać inaczej.

To rozróżnienie nie jest czysto teoretyczne. W postępowaniu restrukturyzacyjnym wierzyciel zgłasza wierzytelność wobec konkretnego dłużnika objętego tym postępowaniem, najczęściej spółki. Roszczenia wobec pozostałych podmiotów odpowiedzialnych in solidum, na przykład wobec poręczyciela czy członka zarządu, pozostają poza tym postępowaniem i rządzą się odrębnymi zasadami, o czym szerzej w dalszej części artykułu. 

W tym zakresie nie można też zapominać o treści art. 167 ust. 1 prawa restrukturyzacyjnego, zgodnie z którym układ nie narusza praw wierzyciela wobec poręczyciela oraz współdłużnika dłużnika.

Kiedy w restrukturyzacji przedsiębiorstwa pojawia się[1] odpowiedzialność in solidum?

Odpowiedzialność in solidum w restrukturyzacji przedsiębiorstwa pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy wierzyciel może dochodzić tego samego długu od spółki oraz od innych osób lub podmiotów, ale każdy z nich odpowiada na innej podstawie prawnej. Najczęściej dotyczy to członków zarządu, gwarantów oraz współdłużników powiązanych ze spółką.

Spółka i członkowie zarządu na podstawie art. 299 k.s.h.

Najczęstszym przykładem odpowiedzialności in solidum w kontekście restrukturyzacji jest relacja między spółką z ograniczoną odpowiedzialnością a jej zarządem. Zgodnie z art. 299 § 1 kodeksu spółek handlowych, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. Solidarność dotyczy jednak wyłącznie relacji między samymi członkami zarządu. Między spółką a zarządem mamy do czynienia właśnie z odpowiedzialnością in solidum, ponieważ każdy z tych podmiotów odpowiada na innej podstawie prawnej, spółka z zawartej umowy, a zarząd z odrębnego, odszkodowawczego tytułu wynikającego z art. 299 k.s.h. Pozostaje to pewnym uproszczeniem, bo i spór co do charakteru prawnego odpowiedzialności członków zarządu jest jednym z bardziej burzliwych w rodzimym porządku prawnym. Niektórzy autorzy wskazują, że w przypadku akceptacji koncepcji odpowiedzialności gwarancyjnej, mamy zasadniczo do czynienia z jednym długiem i jedną wierzytelnością, a zatem nie sposób mówić o odpowiedzialności in solidum. Podstawą odpowiedzialności jest bowiem w takim przypadku zobowiązanie spółki, za które – obok niej – odpowiadają członkowie jej zarządu. Inni stają na stanowisku przeciwnym, argumentując że ziszczenie się przesłanek odpowiedzialności z art. 299 k.s.h. sprawia, że zobowiązanie spółki przekształca się w dług obciążający zarówno spółkę jak i członków zarządu, a zatem możliwe jest określenie relacji odpowiedzialności spółki i członków jej zarządu jako solidarności nieprawidłowej także na gruncie koncepcji gwarancyjnej.

W przeważającej części jednak doktryna opowiada się za przyjęciem odpowiedzialności in solidum oraz odszkodowawczym charakterem tej odpowiedzialności. W tym przypadku odpowiedzialność in solidum ma dla wierzyciela szczególne znaczenie praktyczne. Może on bowiem analizować nie tylko sytuację majątkową spółki, lecz także możliwość dochodzenia roszczenia od osób, które pełniły funkcję członków zarządu w czasie powstania lub wymagalności zobowiązania.

Przesłanki tej odpowiedzialności oraz sposoby, w jakie członek zarządu może się od niej uwolnić, zostały szczegółowo omówione w tekście o odpowiedzialności członka zarządu za długi spółki z art. 299 k.s.h. Na potrzeby niniejszego artykułu kluczowe jest to, że jedną z przesłanek egzoneracyjnych jest terminowe złożenie wniosku restrukturyzacyjnego, co opisano w dalszej części tekstu.

Spółka i poręczyciele lub współdłużnicy

Poza zarządem typowym przykładem są poręczyciele oraz inni współdłużnicy zobowiązania spółki, na przykład spółki powiązane udzielające poręczenia kredytowego lub leasingowego. Zgodnie z ogólną zasadą prawa cywilnego z art. 879 kodeksu cywilnego, zakres zobowiązania poręczyciela rozstrzyga zakres zobowiązania dłużnika głównego. W warunkach restrukturyzacji ta zasada doznaje istotnego wyjątku, który ma duże znaczenie praktyczne dla wierzyciela planującego dochodzenie roszczeń.

W takich przypadkach odpowiedzialność in solidum oznacza, że restrukturyzacja głównego dłużnika nie musi automatycznie ograniczać odpowiedzialności poręczyciela albo innego współdłużnika. To właśnie dlatego wierzyciel powinien osobno ocenić, jakie zabezpieczenia posiada i wobec kogo może nadal prowadzić działania windykacyjne.

Czy otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego wstrzymuje dochodzenie roszczeń od pozostałych dłużników in solidum?

Z chwilą otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego toczące się postępowania egzekucyjne wobec spółki ulegają zawieszeniu z mocy prawa, a wszczynanie nowych egzekucji staje się niedopuszczalne. Ta ochrona dotyczy jednak wyłącznie majątku dłużnika objętego postępowaniem, czyli samej spółki. Zakaz prowadzenia egzekucji w czasie trwania restrukturyzacji nie obejmuje poręczycieli ani innych współdłużników odpowiadających in solidum. Wierzyciel może więc równolegle prowadzić egzekucję wobec poręczyciela, mimo że wobec spółki egzekucja pozostaje zawieszona na czas trwania postępowania.

Odpowiedzialność in solidum sprawia więc, że ochrona restrukturyzacyjna jednego dłużnika nie zawsze przekłada się na ochronę pozostałych podmiotów związanych z tym samym długiem. Dla wierzyciela może to być kluczowy element strategii, zwłaszcza gdy restrukturyzacja spółki zakłada znaczną redukcję zobowiązań albo długi okres spłaty.

Mechanizm zawieszenia postępowań egzekucyjnych oraz jego zakres zostały szerzej opisane w tekście o restrukturyzacji a postępowaniu egzekucyjnym. Praktyczny wniosek jest taki, że wierzyciel, który ogranicza się wyłącznie do oczekiwania na zakończenie restrukturyzacji spółki, traci czas, który mógłby przeznaczyć na równoległe dochodzenie pełnej kwoty od pozostałych dłużników in solidum.

Jak układ wpływa na zobowiązania pozostałych dłużników in solidum?

Najistotniejszy z punktu widzenia wierzyciela jest moment zawarcia i zatwierdzenia układu. Zgodnie z art. 167 ust. 1 ustawy Prawo restrukturyzacyjne, układ nie narusza praw wierzyciela wobec poręczyciela oraz współdłużnika dłużnika. Oznacza to, że redukcja długu uzgodniona w układzie wiąże wyłącznie relację między wierzycielem a spółką. Poręczyciel lub inny współdłużnik odpowiadający in solidum pozostaje zobowiązany za dług w jego pierwotnej wysokości, w pierwotnym terminie i na pierwotnych warunkach, niezależnie od tego, jak bardzo układ zredukował lub rozłożył na raty zobowiązanie samej spółki.

Z tego powodu odpowiedzialność in solidum po zatwierdzeniu układu może mieć dla wierzyciela większe znaczenie niż sama wierzytelność objęta postępowaniem restrukturyzacyjnym. Jeżeli układ przewiduje częściowe umorzenie długu, wierzyciel nadal powinien sprawdzić, czy może dochodzić pełnej kwoty od poręczyciela albo innego współdłużnika.

Inaczej wygląda sytuacja członków zarządu odpowiadających na podstawie art. 299 k.s.h. Przepis ten przewiduje własny, odrębny mechanizm ochronny. Członek zarządu może uwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości, albo że w czasie właściwym dla tego zgłoszenia wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego, albo postanowienie o zatwierdzeniu układu w postępowaniu o zatwierdzenie układu. Terminowa reakcja zarządu na kryzys finansowy spółki, w tym złożenie wniosku restrukturyzacyjnego we właściwym czasie (i jego rozpatrzenie w stosownym terminie przez sąd), może więc realnie zwolnić go z odpowiedzialności, podczas gdy poręczyciel z takiej ochrony nie korzysta.

Dla wierzyciela płynie z tego konkretny wniosek. Sama obecność postępowania restrukturyzacyjnego i zawartego w nim układu nie oznacza, że wszyscy dłużnicy in solidum odpowiadają w zredukowanym zakresie. To, czy dany podmiot zachowuje pełną odpowiedzialność, zależy od podstawy prawnej, na której ta odpowiedzialność się opiera.

Rozliczenia między spółką a pozostałymi dłużnikami in solidum

Jeżeli poręczyciel lub inny współdłużnik spłaci wierzyciela w pełnej, pierwotnej wysokości długu, wstępuje co do zasady w jego miejsce na podstawie art. 518 kodeksu cywilnego. Względem spółki objętej układem może on jednak dochodzić zwrotu już tylko w zakresie i na warunkach wynikających z układu, a nie w pełnej spłaconej kwocie. Powstaje więc różnica między tym, ile poręczyciel zapłacił wierzycielowi, a tym, ile może odzyskać od spółki. 

W tym obszarze odpowiedzialność in solidum może prowadzić do praktycznych napięć między poręczycielem, współdłużnikiem i spółką objętą restrukturyzacją. Podmiot, który zaspokoił wierzyciela, nie zawsze odzyska od spółki pełną kwotę, ponieważ jego roszczenie regresowe będzie oceniane z uwzględnieniem skutków układu.

Tę różnicę warto uwzględnić już na etapie negocjowania warunków poręczenia lub innego zabezpieczenia, zanim dojdzie do restrukturyzacji głównego dłużnika.

Praktyczne wnioski dla wierzycieli i zarządu spółki w restrukturyzacji

Z perspektywy wierzyciela, który stoi wobec spółki w restrukturyzacji odpowiadającej in solidum z innymi podmiotami, skuteczne dochodzenie roszczeń obejmuje zwykle:

  • zgłoszenie wierzytelności w postępowaniu restrukturyzacyjnym spółki w terminie wskazanym przez sąd lub nadzorcę,
  • równoległe i niezwłoczne dochodzenie pełnej kwoty długu od poręczycieli oraz innych współdłużników in solidum, niezależnie od przebiegu restrukturyzacji spółki,
  • analizę, czy w danej sprawie odpowiedzialność in solidum wynika z poręczenia, art. 299 k.s.h., gwarancji, przystąpienia do długu albo innej podstawy prawnej,
  • sprawdzenie, czy egzekucja wobec danego współdłużnika nie jest objęta odrębnym zawieszeniem wynikającym z innych przepisów,
  • monitorowanie treści zatwierdzonego układu pod kątem tego, czy explicite reguluje on sytuację poręczycieli inaczej niż przewiduje to zasada ogólna.

Z perspektywy zarządu spółki istotne jest z kolei, aby decyzję o złożeniu wniosku restrukturyzacyjnego podjąć odpowiednio wcześnie. Termin w jakim sąd rozpozna wniosek, decyduje o tym, czy członkowie zarządu będą mogli powołać się na przesłankę egzoneracyjną z art. 299 k.s.h., a tym samym uniknąć osobistej odpowiedzialności za zobowiązania spółki, mimo że formalnie odpowiadają in solidum razem z nią.

Czy wierzyciel musi wybrać, czy pozywa spółkę, czy poręczyciela?

 Nie. Istota odpowiedzialności in solidum polega na tym, że wierzyciel może dochodzić tego samego świadczenia od każdego z podmiotów osobno albo od kilku z nich jednocześnie, aż do pełnego zaspokojenia. Zapłata przez jeden podmiot zwalnia pozostałych w odpowiednim zakresie.

Czy postępowanie sanacyjne daje dłużnikom in solidum szerszą ochronę niż postępowanie układowe? 

Ochrona przed egzekucją w postępowaniu sanacyjnym obejmuje całą masę sanacyjną spółki i jest szersza niż w pozostałych rodzajach postępowań restrukturyzacyjnych, ale dotyczy to wyłącznie majątku samej spółki objętej sanacją. Status poręczycieli i innych współdłużników in solidum pozostaje taki sam, niezależnie od tego, który z czterech trybów restrukturyzacji wybrała spółka.

Czy zarząd, który złożył wniosek o restrukturyzację zbyt późno, może jeszcze uniknąć odpowiedzialności z art. 299 k.s.h.?

 Może, jeśli wykaże, że niezłożenie wniosku we właściwym czasie nie nastąpiło z jego winy, albo że mimo opóźnienia wierzyciel i tak nie poniósłby szkody, ponieważ majątek spółki i tak nie wystarczyłby na zaspokojenie. Są to jednak przesłanki trudniejsze do udowodnienia niż samo terminowe złożenie wniosku.

Podsumowanie

Odpowiedzialność in solidum w restrukturyzacji przedsiębiorstwa nie znika wraz z otwarciem postępowania ani z zawarciem układu. Ochrona przed egzekucją obejmuje co do zasady wyłącznie majątek spółki, a redukcja długu wynikająca z układu nie rozciąga się automatycznie na poręczycieli i innych współdłużników, którzy pozostają zobowiązani w pierwotnej wysokości. 

W praktyce odpowiedzialność in solidum może przesądzać o tym, czy wierzyciel odzyska całość długu mimo układu zawartego przez spółkę. Dlatego każda sprawa restrukturyzacyjna powinna obejmować analizę nie tylko sytuacji głównego dłużnika, ale także wszystkich podmiotów odpowiadających za to samo zobowiązanie.

Wyjątkiem są członkowie zarządu, których odpowiedzialność z art. 299 k.s.h. przewiduje własne, niezależne od układu przesłanki uwolnienia się od odpowiedzialności. Zrozumienie tych różnic pozwala wierzycielom skuteczniej planować dochodzenie roszczeń, a zarządom spółek świadomie ograniczać własne ryzyko osobiste.
 


[1] Aleksandra Nowak, charakter prawny odpowiedzialności członków zarządu za cywilnoprawne zobowiązania spółki na podstawie art. 299 k.s.h.

Mateusz Jabłoński

Prezes Zarządu, adwokat, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny, numer licencji: 1586, Ekspert Zachodniej Izby Gospodarczej

background image

Skontaktuj się z nami już dziś

Jesteśmy tutaj, aby pomóc w Twojej sytuacji kryzysowej

Baza wiedzy

Powiązane artykuły

Zobacz wszystko

Restrukturyzacja

5 min czytania

Kancelaria Jabłoński i Wspólnicy w gronie liderów Dolnego Śląska w Rankingu Kancelarii Prawniczych „Rzeczpospolitej” 2026

Tegoroczna edycja Rankingu Kancelarii Prawniczych „Rzeczpospolitej” przyniosła nam miejsce w gronie 19 czołowych kancelarii Dolnego Śląska, a do tego awans o 34 pozycje względem ubiegłego roku w zestawieniu ogólnopolskim.

Czytaj więcej

Restrukturyzacja

7 min czytania

Konflikt prawa podatkowego z restrukturyzacją – Mateusz Jabłoński w kwartalniku „Doradca Restrukturyzacyjny”

Zapraszamy do lektury najnowszego artykułu adwokata i kwalifikowanego doradcy restrukturyzacyjnego Mateusza Jabłońskiego, pt. „Zaliczenie wpłat podatkowych w toku postępowania o zatwierdzenie układu a cele restrukturyzacji – o systemowej sprzeczności art. 62 Ordynacji podatkowej z zasadami prawa restrukturyzacyjnego”, który ukazał się w numerze 44 (2/2026) prestiżowego kwartalnika „Doradca restrukturyzacyjny”, wydawanego przez Krajową Izbę Doradców Restrukturyzacyjnych.

Czytaj więcej

Restrukturyzacja

7 min czytania

Kondycja polskiego przemysłu: Raport MGBI o upadłościach i restrukturyzacjach z komentarzem Magdaleny Jabłońskiej

Przemysł w Polsce przechodzi obecnie przez czas głębokiej transformacji i selekcji rynkowej. Najnowszy raport firmy analitycznej MGBI, do którego komentarza udzieliła adwokat Magdalena Jabłońska, doradca restrukturyzacyjny, rzuca światło na rosnącą liczbę postępowań upadłościowych oraz restrukturyzacyjnych w sektorze produkcyjnym, a także podsumowuje wyzwania jakie stoją przed zarządami spółek.

Czytaj więcej
background image

Kontakt

Skontaktuj się z nami

Sprawdź jak możemy pomóc Tobie i Twojej firmie

+48