
W obliczu ogłoszenia upadłości HREIT S.A., adwokat Mateusz Jabłoński, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny, opublikował na łamach portalu Zachodniej Izby Gospodarczej ekspercki artykuł pt. „Upadłość jednej spółki, problem całej grupy”, w którym analizuje fundamentalne niedopasowanie polskich przepisów insolwencyjnych do realiów współczesnego biznesu, coraz rzadziej mieszczącego się w ramach jednego podmiotu prawnego - tworząc złożone i wielowarstwowe struktury holdingowe.
Zderzenie porządku gospodarczego z prawnym
Współczesne przedsiębiorstwa to często rozbudowane organizmy składające się ze spółek matek, celowych, wykonawczych i finansujących, które z perspektywy ekonomicznej stanowią jedną całość. Tymczasem polskie prawo upadłościowe koncentruje się na pojedynczym dłużniku, co rodzi potężne komplikacje w sytuacjach kryzysowych.
Jak wskazuje Mateusz Jabłoński, sprawa HREIT S.A., której upadłość ogłoszono 1 lipca 2026 r., jest jaskrawym przykładem tego zjawiska. „Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy wyznaczył syndyka dla podmiotu będącego sercem sieci obejmującej ponad 80 powiązań kapitałowych, co ukazuje skalę problemu, w którym upadłość jednej jednostki uderza w tysiące inwestorów i nabywców mieszkań” – mówi Mateusz Jabłoński.
Pułapka przepływów wewnątrzgrupowych
Kluczowym problemem zidentyfikowanym przez Mateusza Jabłońskiego jest model finansowania w grupach kapitałowych, oparty na transferach środków. „W przypadku HREIT zarządca przymusowy ujawnił, że spółki celowe udzielały pożyczek spółce matce, co drastycznie ograniczyło ich płynność i zablokowało realizację projektów deweloperskich. Polskie prawo patrzy jednak na każdą spółkę z osobna, analizując jej bilans w oderwaniu od systemu „naczyń połączonych”, jakim jest grupa” – wyjaśnia Mateusz Jabłoński, i dodaje że bez analizy przepływów pieniężnych w całej strukturze, procesy restrukturyzacyjne mogą stać się jedynie „przedłużaniem agonii”, zamiast realną szansą na ratunek.
Luka regulacyjna i postulaty zmian
Mateusz Jabłoński zwraca uwagę na istotną lukę – „Polskie ustawodawstwo nie przewiduje mechanizmu restrukturyzacji grupy spółek jako jednego organizmu. Choć unijne rozporządzenia wprowadzają koordynację w sprawach transgranicznych, krajowe grupy pozostają w sferze działań punktowych i uznaniowej współpracy organów”, i postuluje m.in. powoływanie jednego syndyka lub skoordynowanych zespołów dla całych grup, co pozwoliłoby na sprawniejsze odtworzenie przepływów i ochronę wartości przedsiębiorstwa. „Prawo musi zacząć „widzieć las, a nie tylko pojedyncze drzewa” – dodaje Mateusz Jabłoński.
Praktyczne wnioski dla przedsiębiorców
Struktura grupowa wymaga rzetelnego controllingu, a nieprzemyślane przesuwanie środków w dobie kryzysu może stać się przedmiotem wnikliwego badania przez organy ścigania i syndyków. „Jak już niejednokrotnie podsumowywałem w wielu swoich artykułach - wiedza o tym, jak zarządzać ryzykiem w ramach powiązań kapitałowych – ale i szerzej – w każdej firmie, staje się dziś kluczowa dla budowania stabilnego biznesu” – podsumowuje adwokat Mateusz Jabłoński, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny.
Wsparcie ekspertów w złożonych procesach insolwencyjnych
Jako doświadczeni doradcy restrukturyzacyjni rozumiemy, że upadłość jednego podmiotu to dopiero początek wyzwań dla całej struktury gospodarczej. Zachęcamy do lektury całego artykułu „Upadłość jednej spółki, problem całej grupy”, a w razie pytań lub problemów finansowych w grupach kapitałowych – do bezpośredniego kontaktu z adwokatem Mateuszem Jabłońskim, kwalifikowanym doradcą restrukturyzacyjnym, oraz z pozostałymi ekspertami Kancelarii, którzy pomagają firmom przejść przez zawiłości prawa upadłościowego, oferując wsparcie oparte na wieloletnim doświadczeniu i doskonałej znajomości realiów rynkowych.

Mateusz Jabłoński
Prezes Zarządu, adwokat, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny, numer licencji: 1586





