
Spis treści
Czy spółka z o.o. rzeczywiście chroni majątek prywatny zarządu? Nowy artykuł adwokata Mateusza Jabłońskiego, kwalifikowanego doradcy restukturyzacyjnego, pokazuje, że w relacji z fiskusem ta ochrona bywa iluzoryczna, a planowane zmiany przepisów mogą istotnie zwiększyć ryzyko dla osób zarządzających firmami.
Na łamach portalu Zachodniej Izby Gospodarczej ukazał się artykuł autorstwa adwokata Mateusza Jabłońskiego, kwalifikowanego doradcy restrukturyzacyjnego pt. „Fiskus nad biznesem – jest źle, może być gorzej”.
Autor analizuje realny zakres odpowiedzialności członków zarządu za zobowiązania podatkowe spółek. Pokazuje, że w praktyce mechanizmy przewidziane w przepisach działają szybciej i szerzej, niż zakłada wielu przedsiębiorców.
To istotny sygnał dla członków zarządów, właścicieli firm i rad nadzorczych. Ryzyko osobistej odpowiedzialności nie jest sytuacją wyjątkową. Coraz częściej staje się standardowym elementem prowadzenia działalności.
Artykuł szczegółowo wyjaśnia mechanizm odpowiedzialności członków zarządu wynikający z przepisów podatkowych. Choć formalnie ma ona charakter subsydiarny, w praktyce może zostać uruchomiona bardzo szybko. Organy publiczne nie muszą prowadzić wieloletnich postępowań ani kierować sprawy do sądu cywilnego.
Wystarczy ustalenie dwóch faktów:
- pełnienia funkcji członka zarządu,
- braku możliwości zaspokojenia należności z majątku spółki.
Na tym etapie ciężar dowodu odwraca się. To członek zarządu musi wykazać, że nie ponosi odpowiedzialności. Mateusz Jabłoński zwraca również uwagę na szerokie rozumienie „bezskuteczności egzekucji”. Nie musi ona wynikać z formalnego zakończenia postępowania. Może być oceniona na podstawie całokształtu okoliczności.
W praktyce oznacza to, że przejście odpowiedzialności na zarząd może nastąpić wcześniej, niż wielu przedsiębiorców się spodziewa. Mateusz Jabłoński podkreśla, że decydujące znaczenie ma czas reakcji. Możliwości uwolnienia się od odpowiedzialności są ograniczone i wymagają wykazania konkretnych działań. W szczególności chodzi o:
- terminowe złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub restrukturyzację,
- brak winy w niepodjęciu działań,
- wskazanie realnego majątku spółki.
Jak wskazuje autor, nie wystarczy samo złożenie wniosku. Kluczowa jest jego skuteczność oraz moment, w którym został złożony. Istotną częścią artykułu jest analiza projektowanych zmian w przepisach, które mogą w sposób fundamentalny zmienić zasady odpowiedzialności członków zarządu. Najważniejsze kierunki zmian to:
- odejście od powiązania z prawem upadłościowym;
- wprowadzenie nieostrego kryterium „należytej staranności”;
- domniemanie odpowiedzialności zarządu;
- rozszerzenie kręgu osób objętych odpowiedzialnością;
- wydłużenie okresu dochodzenia roszczeń do 7 lat;
- możliwość zabezpieczenia majątku jeszcze przed wydaniem decyzji.
Zmiany te zwiększają uznaniowość oceny działań zarządu oraz wydłużają okres ryzyka. Odpowiedzialność członków zarządu przestaje być zdarzeniem jednorazowym. Może stać się długotrwałym obciążeniem dla osób zarządzających.
Zachęcamy do lektury artykułu „Fiskus nad biznesem – jest źle, może być gorzej”, który stanowi ważny materiał dla osób odpowiedzialnych za zarządzanie firmą, w przystępny sposób wyjaśniając kiedy pojawia się realne ryzyko odpowiedzialności osobistej, jakie działania mają znaczenie z perspektywy organów, a także jak zmienia się podejście ustawodawcy do odpowiedzialności zarządu.
W przypadku pytań lub potrzeby oceny ryzyka w konkretnej sytuacji zapraszamy do kontaktu z adwokatem Mateuszem Jabłońskim, kwalifikowanym doradcą restrukturyzacyjnym oraz zespołem Kancelarii.

Mateusz Jabłoński
Prezes Zarządu, adwokat, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny




